0

Ukojenie dla oszalałych zmysłów autystyka

Autyzm to nie wyrok. A przynajmniej – nie bezwzględne więzienie.

Zabiegi na ciało Access Bars to prawdziwa ulga dla ciała i skołatanych zmysłów. Wie ten, kto choć raz tego spróbował. Jednak szczególną ulgę przynoszą one tym, którzy odczuwają świat „za bardzo” – na przykład osoby w spektrum autyzmu.

Sama jestem zdiagnozowaną osobą z ASD (Autism Spectrum Disorder) od prawie 10 lat. Uczucie przytłoczenia światem towarzyszyło mi niemal od zawsze. Musicie wiedzieć, że na przebodźcowanie (lub bardziej fachowo przeciążenie sensoryczne) istnieje niewiele skutecznych metod. Uczucie przeładowania nie daje się zabić lekami przeciwdepresyjnymi ani rozładować klasycznymi metodami. Często musi dojść do gwałtownego, fizycznego rozładowania, które jest trudne. Jednymi z nielicznych nieinwazyjnych wyjątków, który w wielu przypadkach przynosi poprawę, są – obok wizyty u osteopaty,  zabiegi Access Consciousness, w tym Access Bars.

Dostałam dostęp do tego narzędzia całkiem przypadkiem w 2014 – nie wiedząc, czym jest, pozwoliłam sobie to zrobić. Od tego czasu nigdy nic nie było takie samo. Poczułam lekkość, przypływ  inspiracji, a przede wszystkim – realną, fizyczną ulgę. Nie minęło wiele czasu, kiedy sama się tego nauczyłam. Bars jest dla mnie ulgą. Ogromną. Podczas zabiegu zazwyczaj zasypiam, rzadziej reaguję bardzo gwałtownie. Niemal w każdym przypadku po zabiegu jest jednak zdecydowanie lepiej. Znika uczucie przytłoczenia, wchodzi nowa energia. Dla takiej osoby jak ja, której układ nerwowy łatwo wpada w zapadnięcie lub mobilizację, a rzadziej – spokój i uważność, jest to bezcenne. Jest to rzadkie, ale nawet po godzinnym zabiegu zmienia się wszystko. Zmieniło się też moje myślenie. Przestałam naklejać sobie etykietki i przywiązywać się do pewnego sposóbu postrzegania świata, a zaczęłam patrzeć dalej. Proste pytania w rodzaju: co jest w tym dobrego, czego jeszcze nie widzę? i: jak może być jeszcze lepiej sprawiły, że zaczęłam się realnie rozwijać. Odważyłam się na wiele kroków. Często zdarza się, że w trakcie sesji BARS zaczynam widzieć, co jest powodem mojego dyskomfortu i zaczynają pojawiać się pomysły, co zrobić, aby poczuć się lepiej.

Jest jeszcze jeden plus – dzięki zrobieniu klasy Access Bars, możliwe jest także spotkanie na wymiany energetyczne, które w porównaniu z pojedynczym zabiegiem są nową jakością. Dla chcących więcej także znajdą się rozwiązania, ale dla mnie Access Bars jest wystarczająco nową jakością.

Odważycie się spróbować?

Weronika

Gdzie w Polsce

 

Klasa Bars w Poznaniu -13 czerwca 2020

 

Autor: Weronika Janiak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *